Skip to content
Menu
Camino de Santiago
  • Camino 2025
  • Camino 2024
  • Camino 2023
Camino de Santiago

Każdy krok to ból…

Posted on 2024-08-182024-08-18

Po wczorajszych zmaganiach nie wiedziałem czy dam radę zejść z łóżka. Na szczęście się udało. Nawet nie było tragedii. Trochę gorzej ze schodzeniem po schodach na śniadanie, ale jakoś się też udało.

Posileni tostadą z dżemem i zalani kawą wyruszyliśmy o 8 z Zubiri w stronę Pampeluny.

Czasem trasa była ledwo widoczna
A czasami droga była bardzo dobra

Długi czas szliśmy w przyjemnym chłodzie i zachmurzonym niebie. Potem jednak słońce zaczęło wydzierać spod chmur i zrobiło się w końcu gorąco.

Wędrując nieśpiesznie już po 5h dotarliśmy do przedmieści Pampeluny.

Platanowy baldachim zapewniał cudowny cień
Niektóre ronda są urocze

Taka wielogodzinna podróż pobudza apetyt, więc nadszedł czas na małe co nieco.

Piemiento piquillo było przepyszne
Escalope con patatas fritas zapewnił zaś ilość mięsa rekompensującą słodkie śniadanie

Posileni, dotarliśmy do bram docelowego miasta dzisiejszej tułaczki.

Po toalecie i praniu nastał czas krzątania się po mieście. Na początek katedra. Ponieważ lubię oglądać kościoły ale nie jestem doktrynalnie przywiązany do historii przedmiotów to nie będę się rozpisywał o tym co oglądaliśmy w katedrze i muzeum

Catedral Metropolitana de Santa Maria la Real de Pamplona
Gotycki krużganek . Uwielbiam takie widoki. Szkoda, że nie można pospacerować po nim
Korytarze dookoła krużganka z gotyckim sklepieniem krzyżowo-łukowym
Tu inne podwórze pomiędzy budynkami w kompleksie katedralnym
Piękne witraże w refektarzu
Bardzo stare drzwi z circa 1350 r. Puerta Preciosa
Stary dzwon
Kaplica Jezusa Chrystus z XII w.
Kaplica Barbazana
Dużo złoceń

Po zwiedzaniu katedry udaliśmy się do Cafe Iruña by napić się czegoś w kawiarni z 1888 gdzie pijał również Ernest Hemingway. Po drodze popstrykaliśmy trochę zdjęć na mieście, w tym miejscu skąd ruszają gonitwy byków

Święty Fermin do którego wznoszą modły uczestnicy gonitwy
Ratusz
Nowa brama miejska
Sekwoja
Ja z sekwoją
Centrum pielgrzyma
Tanie prawie markowe gatki
Ja w ferworze walki by zdjęcie było chociaż trochę proste

I take przemierzywszy łącznie dzisiaj ponad 28 km, czyli ciut ponad 40 tys kroków, nie jestem w stanie zrobić kroku by nie bolało mnie w krzyżu, że o wyprostowaniu się nie wspomnę. Każdy ruch to przenikający ból.

Dzisiejsza trasa

Za: https://www.diariodeandar.com/etapa-3-camino-de-santiago/

A, i oczywiście pojawił się pierwsze obtarcia i bąble na stopach. A jutro do przejścia 24 km…

©2026 Camino de Santiago | Powered by SuperbThemes