Wędrujemy w turystycznym szczycie do Santiago de Compostela. Na drodze tłumy, praktycznie sami Hiszpanie. Widoki są takie sobie, trzeba się natrudzić by uchwycić ładny krajobraz i do tego bez innych pielgrzymów w kadrze. Ponieważ idziemy przez tereny wiejskie, to zapach kiszonki i obornika unosi się stale w powietrzu, za to można pooglądać jak się pasie mięsko…
































Jutro naszym celem jest miasteczko Palas de Rei. Dystans to 24km. Przewyższenie prawie 600m. Będzie ciężko!
