Dzisiaj za nami prawie 28km. Ponad 3 tys spalonych kilokalorii… trzeba było organizm schłodzić od zewnątrz

Jak i od wewnątrz

Droga nie była może najpiękniejsza, ale pierwszą jej połowę uatrakcyjniał nam Andrzej z Rybnika, który dzielił się z nami swoimi doświadczeniami z 40 camino jakie zrobił od 1997 roku. Dodatkowo raczył nas innymi anegdotkami jak np został chrzestnym dziecka w Etiopii! Andrzej Zawodowiec!
Druga zaś połowa trasy wiodła przez lasy eukaliptusowe 😍 Zarówno stare, z wysokimi i wielkimi drzewami, jak i przez świeże nasadzenia. Zapach eukaliptusa w powietrzu był cudowny!


























