Niestety na kilka dni musi nastąpić przerwa techniczna. Wczorajsza noc sugerowała gorączkę. Postanowiłem się wypocić i wyruszyłem na kolejny etap wyprawy. Zrobiony dystans to 30km w skwierczącym upale dochodzącym do 41C. Ale nawet w takim upale było mi zimno. Jutro wsiadam w autobus i jadę do zarezerwowanego na razie na 2 dni apartamentu. Zobaczymy czy nie będzie konieczny lekarz, bo termometr pokazuje temperaturę 38.3C. Do tego dochodzi osłabienie, katar, kaszel, drapanie w gardle…
Poniżej fotorelacja z dzisiejszej podróży






















Jak widać po zdjęciach, przemierzam prowincję La Rioja. Winogrona dojrzewają na krzakach. I już teraz są cudownie słodkie. Nie mogłem się oderwać od jedzenia takich gorących soczystych gron 😋