Ostatnio codziennie zaskakuje mnie pogoda. Sprawdzam na prognozie appla i na norweskiej jak będzie wyglądał kolejny dzień. Jedna prognoza mówi, że deszcz cały dzień od rana. Druga, że tylko wieczorem. Po czym i tak jest inaczej 🤷♂️ W każdym bądź razie, dziś był pierwszy dzień wędrówki w mżawce. Na szczęście nie długiej ani silnej.

Pokonana trasa to 13 km od San Martin del Camino do Santibañez de Valdeiglesias. Bez spektakularnych pejzaży. Ale niektóre miasteczka były całkiem ładne.

































Tu gdzie dziś nocuje to wioska ze 120 osobami. Na ulicach absolutna cisza. I na razie zapowiada się, że nocować tu będą tylko 4 osoby, co będzie miłą odmianą po wczorajszej nocy, gdy dormitorium było pełne.