Dzisiejszy dzień rozpoczął się bardzo pochmurnie. Jak by niebo solidaryzowało się z moim smutkiem, że to już jest ostatni etap wędrówki a potem czas wracać do domu. Na szczęście całą noc padał deszcz więc łez w niebie nie zostało za wiele i gdy wyruszałem o 8:30 nie musiałem maszerować w ponczo. Na początek udałem się…
Category: Camino 2023
622 km
Do tej pory zrobiłem podczas wyprawy 622 km. Dziś pokonane 20 km. Do celu zostało 20 km. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, jutro docieram do Santiago de Compostela! Dzisiaj na szlaku dużo pielgrzymów. Czasem nie było nawet jak przejść. Ale tego się można było spodziewać po ostatnich etapach wędrówki. Do tego ciężko było o…
Jeszcze 2 dni
Dzień rozpoczął się pięknie. O 7:30 padało, zaś dwóch z moich towarzyszy podróży wróciło z imprezy o 6 nad ranem. Ale już o 8 jeden z nich zszedł nieco chwiejnym krokiem na dół by zrobić pranie, bo wczoraj zapomniał 🤣 Z albergue trzeba było wyjść najpóźniej do 9… Na szczęście już o 8:30 się przejaśniło…
Wyścig z czasem
W dzisiejszą podróż wyruszyłem chwilę po 8. Dystans do pokonania ponad 30 km. Po drodze okazało się, że do albergue muszę dotrzeć najpóźniej przed 8 wieczorem. A okazało się to około 13… gdy miałem zrobione 13 km… Ale udało się! Łączny dystans dzisiaj pokonany wraz z włóczeniem się po barach – 36 km! A jutro…
Krowy
Kolejny miły dzień za mną. 20 km zrobione. Do celu już tylko 4 dni! Dzisiaj było nie za wiele ładnych widoków i obawiam się że tak już może być do końca wędrówki. Spora część trasy prowadziła przez pastwiska i osady rolnicze. Można za to było podziwiać zwierzęta a w szczególności różne rodzaje krówek Jutro ciut…
W stronę Sarrii
Wyruszyłem dzisiaj późno, bo o 9. A przede mną był dystans 16 km. Miasto docelowe – Sarria. To tu zaczyna się ostatni ostatni etap pielgrzymki. Ostatnie 100km. Kto to przejdzie, może otrzymać certyfikat ukończenia pielgrzymki tzw. Compostella. Pierwsza część trasy wiodła cały czas pod górę. Najpierw w promieniach słońca, by potem wkroczyć w obłoki schodząc…
2 dni w Galicji
Wczoraj wieczorem nocowałem w miejscu, gdzie nie było w ogóle zasięgu. A WiFi działało tak, że nie mogłem wgrać jakiegokolwiek zdjęcia. Może dzisiaj się uda. Wczoraj wyszedłem przed wschodem słońca ale wcześniej zjadłem typowe sniadanie Wędrówka przez Galicję jest urocza. Krajobrazy przepiękne. Góry, zieleń, zwierzęta. Urokliwe wioski, jak O Cebreiro Po skończonej podróży wczoraj we…
Ponownie w górach
Dziś ciekawych przygód nie było. Nawet deszcz mnie nie złapał po drodze, tylko zaczęło lać jak rozwiesiłem pranie. Od kilku osób już słyszałem, że za to jutro ma padać cały dzień. Zobaczymy więc jak się idzie w przemoczonym obuwiu i jak szybko potem schnie. Przygód brak, ale za to było ładnie. Przeszedłem ponad 15 km….
14 km do Galicji
O 6:30 obudził mnie współlokator. Troszkę niewyspany po zarwanej nocy po binge watching serialu na Netflixie od razu się ucieszyłem jak usłyszałem pioruny i silny deszcz. Zbliżam się do regionu Galicja i zaczynają się góry. A nic tak nie zachęca do wędrówki w górach jak deszcz i burza 🙃 Niestety o 8 przejaśniało o pojawiło…
Hiszpania….
Hiszpania to dziwny kraj… Jest piątek. Wyrusza sobie człowiek na wycieczkę pieszą do większego miasta, Ponferrady, 60 tys mieszkańców. Sprawdza w internecie, że jest tam autoryzowany dystrybutor papierosów iqos. I co? No właśnie… Docieram na miejsce, do tego punktu. O 13:00 zamknięte. Po drodze 4 sklepy z tytoniem – tak!zamknięte. Bo się okazuje, że od…
Spacerek
Kolejny miły dzień na Camino. Dzisiejszy dystans to 8 km. Więc właściwie krótki spacerek w porównaniu z wcześniejszymi wędrówkami 🙃 Niemniej, dla kolana męczący, bo ciągle w dół i to po kamieniach. Zamiast okładu z lodu na kolano, był okład z całkiem chłodnej rzeki 🤣 Dzisiaj stacjonuje w mieście Molinaseca. Albergue takie sobie, w budynku…
W górę, w górę i w dóóóóół!
Cudowny dzień za mną. Przepiękna trasa w górach, wspaniałe śniadanie, ciekawi ludzie po drodze, piękne miasteczko i albergue, wyborna kolacja, bajkowe widoki przy wieczornej kolacji i papierosie! Nie ma co więcej pisać… Dziś zrobione ponad 18 km. Suma przewyższeń z 450m a w dół ponad 500m. Nocuje w miejscowości El Alcebo de San Miguel. Jutro…
Czasem słońce czasem deszcz
Dzisiejszy dzień obfitował w zmiany pogody. Wyruszałem przy bezchmurnym niebie, a już po godzinie zabrakło promieni słońca i zrobiło się chłodno. Potem mżawka, przechodząca w silniejszy deszcz. Schroniłem się na kawę w barze, a gdy z niego wychodziłem wyglądało, że zaraz będzie świecić słońce. A potem od początku, deszcz, słońce, chmury… W barze po raz…
Spokój
Siedzę właśnie przed albergue w malutkiej wiosce Murias de Rechivaldo, na samym końcu wsi. Kruki już tutaj zawracają. Ale jest cudowny spokój i cisza. Posiliłem się chorizo, lód chłodzi kolano od zewnątrz, fanta z lodem chłodzi kolano od wewnątrz. Słonko czasem wyjrzy zza chmur. Pranie schnie, wszystko na dzisiaj już zrobione. Jest błogo. Co więcej,…
Meteorologia
Ostatnio codziennie zaskakuje mnie pogoda. Sprawdzam na prognozie appla i na norweskiej jak będzie wyglądał kolejny dzień. Jedna prognoza mówi, że deszcz cały dzień od rana. Druga, że tylko wieczorem. Po czym i tak jest inaczej 🤷♂️ W każdym bądź razie, dziś był pierwszy dzień wędrówki w mżawce. Na szczęście nie długiej ani silnej. Pokonana…
Wzdłuż drogi N-120
Kolejny dzień bez pięknych widoków 🙁 Podróż przez rozliczne miasteczka ciągnące się przy drodze N-120 zajmie kilka dni. Na szczęście szlak nie wiedzie po samej drodze, która jest mocno uczęszczana przez Tiry. Natomiast idzie raz bliżej raz dalej ale bardzo blisko szosy. Dzisiejsza podróż z miejscowości Valverde de la Virgen do San Martin del Camino…
I z powrotem na szlaku!
Kilka dni przerwy w Leon za mną. 2 wizyty w szpitalu. 2 różne diagnozy…. Według pierwszej powinienem zrezygnować całkowicie. Albo odpoczynek co najmniej 10 dni. Według drugiej, uszkodzona łąkotka. Najlepiej zrobić rezonans. Ale tutaj ortopeda sportowy powiedział, że mogę iść. Tylko krótsze dystanse i bez forsowania. Plus zastrzyk kortyzolu w kolano i silne środki przeciwbólowe……
Pes Anserinus?
Niestety dziś nie będzie za wielu zdjęć. Obudziłem się w nocy przez ból kolana. Więc przeniosłem się do kolejnego miasta – już za Mesetę. Do León. Zostaję tu do piątku licząc, że znajdę traumatologa / ortopedę. Na razie na podstawie objawów i dr Googla wychodzi zapalenie gęsiej stopki. Jak się nie polepszy, będzie ciężko iść….
W stronę Burgos
Dzisiejsza trasa to 72 km. Oczywiście nie pieszo zaraz po infekcji. Zrobiłem dziś 10 km a i tak zmachałem się niemiłosiernie. Temperatura na zewnątrz pomiędzy 14C a 17C. Wiatr dmący prosto w twarz, czasem deszczyk. A koszulki musiałem zmieniać i tak dwa razy, bo były całe mokre od wysiłku. Do tego jeszcze ból kolana, coraz…
Santo Domingo de la Calzada
Pierwszy dzień wypoczynku w miejscowości Santo Domingo de la Calzada dobiega końca. Przy okazji wycieczek do apteki, pozwiedzałem chwilę to średniowieczne miasteczko. Jego początki sięgają 11 wieku gdy św Dominic de la Calzada (Dominik z drogi) postanowił wybudować tutaj most, szpital oraz albergue dla pielgrzymów udających się do Santiago. Miasteczko jest małe a liczba mieszkańców…
Chłód
Obudziłem się z totalnie zatkanymi zatokami, ale w miarę normalną temperaturą. A że świeciło pięknie słońce i było dosyć rześko, postanowiłem, że do miejsca odpoczynku jednak dojdę. Czy to był dobry plan? Nie wiem… Na pewno zatoki były czyste przez całą drogę. Jednak szedłem spocony, osłabiony i owiewany przez chłodny wiaterek. Te 18C o 9…